Francuzi mają problem z nadużywaniem leków psychotropowych
- Mieszkańcy Francji plasują się od wielu lat wśród europejskich narodów zażywających najwięcej leków psychotropowych - wynika z nowego badania francuskiej agencji medycznej Assaps. Specjalistów niepokoi skala uzależnienia od środków przeciwlękowych.
Jak wynika z ogłoszonego w tym tygodniu raportu Assaps, we Francji sprzedano (wg danych z 2010 roku) 134 milionów opakowań leków uspokajających (tzw. benzodiazepinów). Statystycznie co piąty Francuz przynajmniej raz w roku zażywa tego rodzaju leki. Najczęstszymi powodami sięgania po nie są lęk i kłopoty ze snem.
Według "Le Figaro", daje to Francuzom drugie miejsce pod względem konsumpcji specyfików o działaniu przeciwlękowym za Portugalią i identyczną pozycję w dziedzinie leków nasennych - za Szwecją.
Według badań, już od lat 90. XX wieku notuje się we Francji podwyższony poziom zażywania psychotropów w porównaniu z innymi narodami europejskimi. Assaps zaznacza, że w ostatniej dekadzie ilość sprzedawanych we Francji leków tego rodzaju ustabilizowała się, a nawet lekko zmalała, ale wciąż - zdaniem ekspertów - można nadal mówić o ich niepokojącym nadużywaniu.
- http://www.sluzbazdrowia.com.pl/news.php?nid=10624317
Michał Boni: 1 września będzie działał system weryfikacji ubezpieczenia zdrowotnego
- Minister administracji i cyfryzacji Michał Boni przedstawił w piątek (20 stycznia) zarys projektu zmian w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, mający na celu umożliwienie elektronicznego potwierdzenia prawa pacjentów do uzyskania świadczeń w placówkach zdrowotnych. Lekarze już nie będą za to odpowiedzialni.
Michał Boni zapowiedział, że przygotowane rozwiązanie całkowicie zdejmie obowiązek weryfikacji ubezpieczenia ze świadczeniodawców, natomiast obowiązek taki będzie miał od 1 września b.r. Narodowy Fundusz Zdrowia. Wszystko dzięki zmianom w ustawie i zapowiadanemu systemowi weryfikacji ubezpieczenia zdrowotnego.
- http://www.rynekzdrowia.pl/Informatyka/Michal-Boni-1-wrzesnia-bedzie-dzialal-system-weryfikacji-ubezpieczenia-zdrowotnego,116223,7.html
Implanty piersi - usuwać czy nie?
- Skandal ostatnich tygodni: wyszło na jaw, że francuska firma PIP przez ponad dziesięć lat sprzedała ponad 300 tys. kobiet na świecie implanty piersi wykonane z sylikonu bez atestu i niedopuszczonego do użycia w medycynie. Implanty PIP często pękają i przemysłowy sylikon rozlewa się w ciele. Rządy Francji, Niemiec, Danii, Czech i Wenezueli ogłosiły już, że zalecają usunięcie trefnych implantów.
Aleksandra Szyłło: W Polsce podobno też są kobiety, które noszą te implanty. Co one mają zrobić? Zgłosiła się już do pana jakaś poszkodowana?
Dr Andrzej Sankowski: Żadna z tych pań jeszcze do mojego gabinetu nie przyszła, ale dostałem kilka maili z dramatycznym pytaniem, co robić. Na każdy odpowiadam: te implanty trzeba szybko usunąć. Nie wiadomo, co w nich jest. Nie wiadomo, czym ten sylikon jest zanieczyszczony. Wystarczy, żeby były w nim drobinki kurzu, i to już jest niebezpieczne dla zdrowia. Nawet jeśli jeszcze nie pękły, to nie ma co czekać, aż to się stanie
- http://wyborcza.pl/1,91002,11022377,Implanty_piersi___usuwac_czy_nie_.html
Badania: Kto je długo, wolniej tyje
- „Czas przyswajania pokarmu ma wpływ na naszą wagę. Szybkie spożywanie posiłków sprzyja nadmiernemu tyciu” - twierdzi portugalska uczona prof. Julia Galhardo.
Badaczka na podstawie serii doświadczeń na grupie ponad pół tysiąca brytyjskich dzieci i młodzieży z nadwagą wykazała, że długość konsumpcji posiłków ma decydujący wpływ na otyłość. Prof. Galhardo dowiodła, że nadmierne przybieranie na wadze następuje zdecydowanie szybciej w sytuacji spożywania potraw w okresie krótszym niż 30 minut.
Badania przeprowadzone przez Portugalkę w szpitalu dziecięcym w angielskim Bristol, realizowane były przez dwanaście miesięcy. Pierwsza z dwóch grup poddanych doświadczeniu spożywała 300-350-gramowe obiady i kolacje w tempie 12-15 minut. Druga nie posiadała żadnych ograniczeń czasowych.
„Badanie wykazało, że grupa niekontrolowana czasowo znacznie mniej przybrała na wadze w stosunku do osób zobowiązanych do szybkiego jedzenia posiłków. Wytłumaczenie jest proste: powolne jedzenie posiłków sprawia, że hormony regulujące poczucie głodu i sytości funkcjonują prawidłowo, ułatwiając komunikację pomiędzy układem pokarmowym a mózgiem” - wyjaśniła prof. Galhardo.
- http://www.sluzbazdrowia.com.pl/news.php?nid=10517203
10 największych wydarzeń w polskiej medycynie w mijającym roku
- Wszczepienie zastawki serca nowej generacji, testy na raka w postaci chipa DNA oraz rekonstrukcja krtani u chorego na raka to jedne z największych wydarzeń polskiej medycyny w 2011 r.
Wszczepienie zastawki serca nowej generacji
Większość zastawek biologicznych serca trzeba wymienić najpóźniej po 15-20 latach, ale zdarza się, że u niektórych chorych przestaje funkcjonować nawet po 5 latach. Zastawka aortalna nowej generacji, którą w marcu wszczepili polscy kardiochirurdzy powinna wytrzymać nawet 40 lat. To wystarczająca długo, by u chorych w średnim wieku nie trzeba było jej wymieniać nawet do końca życia. Specjaliści Kliniki Kardiochirurgii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie pod kierunkiem prof. Kazimierza Suwalskiego wszczepili ją 58-letniej pacjentce z mocno już zniszczoną i zwapniałą własną zastawką, dla której była to operacja ratująca życie.
Operacje wykonano metodą mało inwazyjną, czyli poprzez niewielkie przecięcie mostka, o długości zaledwie 10 cm (podczas tradycyjnego zabiegu wszczepiania zastawki aortalnej rozcięcia mostka jest nawet kilkakrotnie dłuższe). Nowa zastawka jest budową zbliżona do ludzkiej zastawki serca. Ma też różne rozmiary, tak by można było ją dopasować do indywidualnego pacjenta. Wykonano z wytrzymałego wołowego worka osierdziowego, osadzonego na ramie z tytanu. Od 2012 r. powinna być dostępna Polsce dla większej grupy chorych.
- http://www.sluzbazdrowia.com.pl/news.php?nid=10457565
10 największych wydarzeń w medycynie światowej
- Pierwsze po 20 latach udane próby zastosowania terapii genowej, przeszczep tchawicy wyhodowanej w laboratorium z własnych komórek chorego oraz przyznanie Nagrody Nobla po śmierci uczonego to największe wydarzenia medycynie na świecie w 2011 r.
Przełom w terapii genowej
O udanych próbach zastosowania terapii genowej dowiedzieliśmy się w grudniu na konferencji hematologów w San Diego. Poinformowali o tym specjaliści z University College London Cancer Institute oraz St. Jude Children's Research Hospital w Memphis. Dr Ronald G. Crystal, genetyk Weill Cornell Medical College, nie ukrywał zadowolenia. Próby wykorzystania terapii genowej trwają bowiem już od 20 lat, ale dotąd bez większego powodzenia.
Głównym powodem były nieudane eksperymenty, które zakończyły się tragicznie. W 1999 r. na University of Pennsylvania po zastosowaniu terapii genowej zmarł młody mężczyzna. Niepowodzenie zanotowali też genetycy francuscy, którzy w 2002 r. zastosowali tę metodę u dwóch chłopców cierpiących na rzadką odmianę wrodzonego niedoboru odporności. Kiedy wydawało się, że są bliscy sukcesu, okazało się, że podanie im prawidłowego genu za pośrednictwem unieszkodliwionego wirusa wywołało u nich białaczkę.
Dziś po niepowodzeniach terapia genowa wraca gry, jak powiedział dr Crystal. Zastosowano ją u sześciu pacjentów cierpiących na hemofilii typu B i nie zauważono skutków ubocznych. U czterech z nich poziom brakującego chorym tzw. IX czynnik krzepnięcia trwale podniósł się na tyle, że nie musieli już zażywać leków i nie dochodziło u nich do samoczynnych krwawień. Uczeni zapowiadają, że podobną metodą leczone będą także osoby cierpiące na hemofilię typy A. Rozpoczęto już pierwsze próby użycia terapii genowej chorych z tą odmiana hemofilii, występującej pięciokrotnie częściej niż typu B.
- http://www.sluzbazdrowia.com.pl/news.php?nid=10456922
Trudna sztuka dobrego snu
- Minuty i godziny mijają, a próby zaśnięcia spełzają na niczym. Gdy sen wreszcie przychodzi, jest płytki, przerywany i męczący. Po takiej nocy najprostsze obowiązki urastają do rangi problemu, a najbardziej wyczekane przyjemności wcale nie cieszą. To dlatego że nasz organizm nie jest w stanie funkcjonować bez regularnej i odpowiedniej dawki odpoczynku.
To nic, jeśli nieprzespane noce przytrafiają się nam sporadycznie - przed egzaminem, trudnym dniem w pracy, podróżą lub w czasie krótkotrwałej choroby, np. przeziębienia. Takie incydentalne problemy ze snem lekarze nazywają bezsennością przygodną. Zwykle ustępują one same, gdy znika ich przyczyna. Gorzej, jeśli kłopoty ze snem trwają dłużej. Już kilka-kilkanaście dni bez porządnego odpoczynku (tzw. bezsenność krótkotrwała) wpływają destrukcyjnie na cały organizm. Co gorsza, bardzo często w ciągu kilku tygodni zaczynają pojawiać się czynniki utrwalające ten stan (jednym z najbardziej powszechnych jest po prostu lęk przed kolejną zarwaną nocą). Jeśli trwa on dłużej niż trzy tygodnie, mówimy o bezsenności przewlekłej. W takiej formie to już choroba, która wymaga porady lekarza - najlepiej psychiatry specjalizującego się w leczeniu zaburzeń snu.
Zła noc, przykry dzień
Osoby cierpiące na bezsenność odczuwają własny sen jako niewystarczający lub o złej jakości. Przyczyną tego mogą być trudności z zaśnięciem, utrzymaniem snu lub zbyt szybkie budzenie się. U osób dotkniętych tym zaburzeniem w ciągu dnia obserwujemy szereg uprzykrzających życie objawów: uczucie stałego zmęczenia, brak energii, pogorszenie koncentracji oraz sprawności poznawczej, zmienność nastroju i drażliwość.
Długotrwałe rozregulowanie dobowego cyklu czuwania i odpoczynku bardzo nadweręża zdolność organizmu do regeneracji. Dlatego u cierpiących na bezsenność obserwuje się skłonność do zapadania na choroby serca, układu pokarmowego, a także cukrzycę i zaburzenia psychiczne.
- http://wyborcza.pl/1,91002,10820629,Trudna_sztuka_dobrego_snu.html
Słowacja/ Protest lekarzy - stan wyjątkowy. Oświadczenie ZK OZZL.
- Słowacki rząd w reakcji na masowy protest lekarzy, którzy zagrozili odejściem z pracy 1grudnia, wprowadził we wtorek stan wyjątkowy. Sytuacja dotyczy jednak tylko kilkunastu szpitali.
"Chcę zapewnić, że rząd swoimi decyzjami zagwarantował opiekę zdrowotną, bezzwłocznie i w nagłych przypadkach" - powiedziała premier Iveta Radiczova po nadzwyczajnym posiedzeniu swego gabinetu. Jak tłumaczyła, stan wyjątkowy będzie obowiązywał w 15 z 96 placówek publicznej opieki zdrowotnej. Potrwa maksymalnie tydzień.
Decyzja rządu dotyczy przede wszystkim wykonywania obowiązków pracowniczych. Zakazuje ponadto strajku części personelu. W czasie stanu wyjątkowego lekarze będą musieli pracować za około 70 proc. dotychczasowego wynagrodzenia.
Premier Radiczova sprecyzowała, że stan wyjątkowy wprowadzono w szpitalach w Bratysławie, Koszycach, Trnawie, Trenczynie, Żylinie, Preszowie, Bańskiej Bystrzycy, Prievidzy oraz kilku placówkach regionalnych. W tych instytucjach wypowiedzenia złożyło ponad 400 lekarzy. W całym kraju udział w proteście zadeklarowało ponad 2 tys. lekarzy.
Szefowa rządu wraz z ministrem zdrowia Ivanem Uhliarikiem dodała, że stan wyjątkowy w żaden sposób nie dotknie medyków, którzy nie złożyli wypowiedzeń umów o pracę.
Poprzez masowe składanie wypowiedzeń słowaccy lekarze protestują przeciw niskim zarobkom, warunkom pracy w publicznej służbie zdrowia i transformacji szpitali w spółki. Lekarskie związki zawodowe w piątek odrzuciły zaproponowany przez rząd kompromis i oświadczyły, iż nie zrezygnują ze swego protestu w sprawie podwyżek pensji.
- http://www.sluzbazdrowia.com.pl/news.php?nid=10292534
Kontynent z brzuchem
- Europie milion osób umiera rocznie z powodu otyłości. Dolegliwość ta osiągnęła już rozmiary epidemii
Na naszym kontynencie, w ciągu minionych dwóch dekad ludzi otyłych przybyło trzykrotnie – stwierdza najnowszy komunikat Europejskiego Urzędu Statystycznego Eurostat. Przedstawia on dane dotyczące osób powyżej 18. roku życia, pochodzące z 19 krajów Unii Europejskiej (dane z pozostałych państw UE są niedostępne) z lat 2008 – 2009.
Pod względem otyłości Europa nie jest jednolita. W najlepszej sytuacji jest Rumunia, w której dotyczy to 8 proc. kobiet i 7,6 proc. mężczyzn. Prawie równie dobrze jest we Włoszech – odpowiednio 9,3 i 11,3 proc. Natomiast najgorzej jest w Wielkiej Brytanii i na Malcie, gdzie odsetek otyłych kobiet i mężczyzn wynosi 23,9 i 22,1 oraz 21,1 i 24,7 proc.
- http://www.rp.pl/artykul/9138,760430-W-Europie-milion-osob-umiera-rocznie-z-powodu-otylosci.html
Walka z rakiem szyjki macicy: na razie przegrywamy i źle wydajemy pieniądze
- Co roku w Polsce wykrywanych jest 3400-3700 nowych zachorowań za raka szyjki macicy, co roku na ten nowotwór umiera 2 tys. kobiet.
- Na realizację programu wczesnego wykrywania raka szyjki macicy rozpoczętego w 2003 roku, w tym wysłanie zaproszeń na badania do 3,3 mln kobiet, Ministerstwo Zdrowia i NFZ wydały "w dobrej wierze" 16 mln zł, a efekt był niewielki - opisuje prof. Ryszard Poręba, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.
- W ramach tak dużego programu, dzięki któremu w ciągu 6 lat udało się zbadać 6 mln kobiet, nie osiągnięto podstawowego celu programu, jakim jest obniżenie wskaźnika umieralności na raka szyjki macicy.
Jak przyznają specjaliści, dotychczasowe działania pokazały bezradność w obliczu walki z chorobą. Zawiadomienia wysyłane pocztą nie sprawdziły się. Akcje straszące konsekwencjami późno wykrytej choroby również nie przyniosły rezultatów.
- http://www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/Walka-z-rakiem-szyjki-macicy-na-razie-przegrywamy-i-zle-wydajemy-pieniadze,113815,8.html
Renak © Agencja Tytan